Jakar – Kamień w Twoim Domu.

Keep-Nut® – historia wdrożenia.

Michał Gonik: Panie Jakubie, dlaczego korzysta Pan z Keep-Nut’ów? 

Jakub Karykowski: Bo mi się to opłaca!

Odpowiedzi na moje pytanie udzielił Jakub Karykowski, założyciel i właściciel firmy “Jakar- Kamień w Twoim domu”, znanego i cenionego zakładu kamieniarskiego z Wrocławia. Jakar to znakomity przykład pokazujący, że korzystanie z dedykowanych rozwiązań nie tylko ułatwia pracę, ale również generuje oszczędności i poprawia jakość. To również przestroga, że wykorzystanie teoretycznie tańszych elementów często generuje wysokie, ukryte koszty. Przykładów na poparcie tych tez mamy w Jakar już kilkaset – tyle, ile realizacji z użyciem Keep-Nut wykonano na przestrzeni ostatnich trzech lat. 

Początki.

J.K : Firmę założyłem sam w 2005 roku. Od początku uczyłem się na własnych błędach, niektórych mniej, niektórych bardziej kosztownych. Z biegiem lat na pewno nauczyłem się jednego – ważna jest dla mnie jakość. Cena materiałów, tarczy, wierteł, wkładek nie jest dla mnie najistotniejsza. Narzędzia mają działać sprawnie i niezawodnie, nie mogę pozwolić sobie na przestoje ani straty na materiale spowodowane niską jakością narzędzi czy komponentów. Keep Nut pojawił się u nas praktycznie zaraz po wprowadzeniu na Polski rynek. Zainteresował mnie jako mocowanie do zlewów podblatowych. Kuchnie i blaty to realizację, których wykonywaliśmy  coraz więcej. Mieliśmy swoje metody montażu, ale były one dosyć czasochłonne. 

M.G : To jak było zanim pojawił się Keep-Nut?

J. K : Patrząc na cenę wcześniej używanych  wkładek jednostkowo były one tańsze, ale biorąc pod uwagę cały proces związany z ich instalacja – całkowity koszt był  nieporównywalnie wyższy . Kiedyś, musiałem planować wszystkie blaty ( wydania dla klientów ) przynajmniej z jednodniowym wyprzedzeniem. 

M.G : Ze względu na klejenie?

J.K : Dokładnie. W starej technologii pracownik musiał wywiercić w blacie otwór mniej więcej do połowy jego grubości, oczyścić go z zanieczyszczeń, wysuszyć. Następnie było wklejenie mufy – przede wszystkim trzeba było ją zainstalować w osi, zabezpieczyć gwint żeby klej nie dostał się do środka i …. znowu czekać. Komplet 4 muf na umywalkę kosztował mnie 7-8 zł, do tego koszt kleju, którego i tak zawsze przygotowywano więcej niż zużyto, plus czas pracy moich pracowników – czas tak naprawdę zmarnowany na czekanie. Dlatego musieliśmy zaplanować blaty z jednodniowym wyprzedzeniem – wieczorem wkleić mufy, żeby rano można było jechać na montaż. Już nie wspomnę ile razy ktoś musiał zostać po godzinach i dopilnować, czy wszystko jest w porządku…

Keep-Nut.

M.G : A jak wygląda to obecnie?

J.K : Po wycięciu w blacie otworu na umywalkę przygotowujemy 4 otwory pod Keep-Nut, wystarczy przeczyścić otwór sprężonym powietrzem i wbić wkładki. Wiercimy na niecałe 7 mm głębokości, a nie do połowy grubości jak kiedyś. Blat trafia na wydanie, a my możemy przygotowywać kolejny. Większość “brudnej roboty”, czyli między innymi wiercenie robimy w zakładzie, nie u klienta, więc wykonanie otworu zgodnie z zaleceniami to żaden problem. 

M.G : Czyli rozumiem, że blat jedzie do klienta uzbrojony w mocowania, a ekipa ogranicza się do montażu umywalki i jej doszczelnienia?

J.K. Tak. Wygląda to dużo bardziej profesjonalnie i jest wygodniejsze pod względem logistycznym. Pracownicy wchodzą do klienta, ekspresowo robią swoje i wychodzą. Klient widzi, że jesteśmy przygotowani do montażu, a nie “rzeźbimy” na miejscu. 

M.G : “Rzeźbimy “ – czyli ?

J. K :  Czyli nie kombinujemy szukając oszczędności tam gdzie nie trzeba. Koszt kompletu Keep-Nut  jest żaden w porównaniu do wartości zlecenia, a czas który oszczędzamy na każdym blacie zwraca się nam z nawiązką. 

Niewielkie zmiany, wielkie korzyści.

Na powyższym przykładzie widać, że nawet niewielka zmiana potrafi przynieść duże korzyści, a czas stanowi zasób bardziej cenny niż pieniądze. Panu Jakubowi wraz z całą ekipą życzymy kolejnych udanych realizacji.

Dodatkowe informacje.

Więcej informacji na temat Keep-Nut® można znaleźć TUTAJ.

Instalacja Keep-Nut® do montażu zlewu podblatowego TUTAJ.

Michał | mocujemy.pl

Udostępnij ten artykuł